Bajki rozbieranki

Nocny autobus

Lekki kosmos
Wychodzę z poświrowanej roboty
Przyczajone tłuste miasto
Bruk przeszukują koty
W oczach forma choinkowa
Zaokrąglona bombka
Koleś w AUDI przystaje
Pokazuje banknoty
Mrużę kroki
To nic to tylko drzazgi
Wydłubiesz i nie boli
Szybko się goi

Pionowo opuszcza się
Nocny autobus
Siedzenie obok
Zbyt młoda twarz
Zbyt stary makijaż
Łapczywie wpakowana łapa
Pod istotę spódnicy
Bezmięsny brak rozgrzania
Jestem tym trzecim
Tym obok nich
Jak ogień w wodzie
Jak łza w śmiechu