Bajki rozbieranki

Piotr i ja

Przemierzyć jeden z koniecznych szlaków, późną nocą. Skaleczyć zastygłą skórę miasta. Spotkać powiedzmy Piotra. Następnego dnia znaleźć krawędź odbicia. Polatać nad ptakami. Czasami wyrzucić w niebo pieniądze. Ja papiery, Piotr metalowe krążki. Niech spadną ludziom pod nogi. Ludzie je podniosą i uwierzą, że to ten dzień, w którym Bóg zesłał coś właśnie dla nich.