Jasna

Brewiarz

Panie – Ty wiesz że męką jest dzień
A zwłaszcza noc
I że dokładam wszystkich sił by przetrwać

Doświadczyłam Twojej obecności
Ale nie mogę wciąż liczyć na nią
I choć było to oczywiste od początku
Po latach zrozumiałam
Że istotą jest samotność

Że człowiek – rodzaj ludzki
Od zarania skazany jest na walkę
I bezradny jest jak dziecko

A światem tym rządzą prawa
Których nigdy nie pojmiemy
Zaś pustka nędza i rozpacz
Zdarza się każdemu