Jasna

Herr Buscher

Stary człowiek złożył układankę
Wszyscyśmy się nad nią pochylali
Czyniąc – bez efektu – różnorakie możliwości
Lecz on – uśmiechając się oczami zza okularów
Złożył ją sprawnie i bezbłędnie
Teraz siedzi gestykulując rękoma
Dumny i zadowolony jak paw
Jakby pierwszy raz zdobył
Nieosiągalny szczyt
A my wszyscy
Opływamy w jego radość