Jasna

Prywatnie

Okaleczyła mnie
Choroba
Choroba
Niegodna poezji
A przecież jestem silna
I nie boję się życia
Jak bardzo czuję się
Upokorzona

Wierzę w Ciebie Boże
Bo gdy zechcesz
Odrastają ucięte nogi
I bezwładne ręce poruszają się

Na jęk że byłoby im lżej
Gdybym odeszła
Mój mąż jakże doświadczony
Zmaganiem i niepewnością
Napisał:
„tylko pustka i zgrzytanie zębami”
Beze mnie. Bez Celiny.
Czymże są wszelkie lekarstwa
I porady cudotwórców
Wobec Jego słów