Jasna

Ukłon

Długo trwało zanim zrozumiałam
Jak szczęśliwą jestem kobietą
I ile otrzymałam

Wielką Mamę
Choć tak maleńką jak okruszynek chleba

Ojca który nigdy nie zapomniał przynieść
Nawet drobiazgu w prezencie

Świętego Męża zdanego na mój niełatwy charakter

Córeczkę uroczą jak królewna z bajki

Mądrą Teściową całe życie liczącą wyłącznie na siebie

I Teścia który gdyby mógł wielbiłby mnie długie dnie

Trochę przejść ciężkich i jak na moje lata
Jest co wspominać

Wiem jednak że z wielu porażek
Z nieistotnych klęsk i potknięć
Z nędznych batalii bez kronikarzy
Rodzi się wielka wygrana bitwa
Raz na tysiąc lat