Jasna

Zażalenie

Dlaczego kochana Mamo
Nie nauczyłaś mnie
Tej koniecznej w życiu
Odrobiny chamstwa
I bezczelności

Tylko ciągle

Wrażliwość
Empatia
Grzeczność

Nie wolno było zerwać
Choćby listka
Bo roślina –
Mówi Mama –
Też czuje ból

I ta perfidna zasada
Kantowska?
Że gdyby wszyscy
Każdy człowiek
Uczynił właśnie to barbarzyństwo
Nie byłoby krzewów i drzew
Jacy bylibyśmy ubodzy

Dlaczego dlaczego